Zanim zaczniesz pracę na umowie o pracę, musisz mieć orzeczenie lekarza medycyny pracy, że nie ma przeciwwskazań do pracy na danym stanowisku. Badania są bezpłatne dla ciebie – płaci za nie pracodawca, który daje ci też skierowanie. Później czekają cię badania okresowe, a po dłuższej chorobie – kontrolne.
Spis treściKażde z tych badań robi się na podstawie skierowania od pracodawcy. Bez aktualnego orzeczenia pracodawca nie może dopuścić cię do pracy – nawet „na próbę”, nawet na jeden dzień.
Wszystkie te badania są na koszt pracodawcy. Nie możesz zostać obciążony ich kosztem ani „rozliczyć się” z pierwszej wypłaty. Badania okresowe i kontrolne odbywają się w miarę możliwości w godzinach pracy, a za czas badania zachowujesz wynagrodzenie. Jeśli musisz pojechać na nie do innej miejscowości, pracodawca zwraca koszty przejazdu jak przy podróży służbowej.
Na skierowaniu pracodawca opisuje twoje stanowisko i warunki (np. praca przy monitorze, dźwiganie, praca na wysokości, praca nocna). Lekarz ocenia twoje zdrowie właśnie pod kątem tych warunków – dlatego skierowanie z jednej pracy nie zawsze „pasuje” do innej.
Są dwa wyjątki ważne przy zmianie pracy:
Drugi wyjątek stosuje się też, gdy pracujesz równolegle u dwóch pracodawców. Nie dotyczy natomiast prac szczególnie niebezpiecznych – tu badania wstępne są zawsze obowiązkowe.
Od 17 kwietnia 2026 r. lekarz może wystawić orzeczenie medycyny pracy elektronicznie, a od 18 października 2026 r. forma elektroniczna będzie obowiązkowa. Orzeczenie zobaczysz w Internetowym Koncie Pacjenta (IKP), w części „Medycyna pracy”, i możesz je pobrać jako PDF.
Pracodawca dowiaduje się tylko tego, czy są przeciwwskazania do pracy na danym stanowisku. Twoje wyniki badań i diagnozy zostają u lekarza. Ewentualne indywidualne zalecenia prozdrowotne lekarz przekazuje wyłącznie tobie.
Jeśli nie zgadzasz się z orzeczeniem, możesz się od niego odwołać. Termin jest krótki i liczy się w dniach – sprawdź pouczenie w orzeczeniu albo zapytaj lekarza od razu po badaniu.
Jeśli pracujesz w bezpośrednim kontakcie z żywnością – np. w kuchni, na cukierni, przy wydawaniu posiłków – potrzebujesz dodatkowo orzeczenia lekarskiego do celów sanitarno-epidemiologicznych. Wydaje je lekarz medycyny pracy albo lekarz podstawowej opieki zdrowotnej po badaniach m.in. na nosicielstwo. Koszty badań pokrywa pracodawca i to on daje skierowanie.
„Książeczka sanepidowska” to pojęcie historyczne – dziś liczy się właśnie orzeczenie. Szczegóły (jakie badania, gdzie je zrobić) podaje twoja powiatowa stacja sanitarno-epidemiologiczna.
Na umowie zlecenia nie ma automatycznego obowiązku badań. Zleceniodawca może jednak ich wymagać, jeśli wskazuje na to rodzaj pracy i zagrożenia. Według PIP nie musi wtedy za nie płacić – kto pokrywa koszt, warto ustalić w umowie. To jedna z różnic między zleceniem a etatem; więcej o tym na stronie Kto jest pracownikiem – stosunek pracy.
Ola kończy umowę w sklepie 30 czerwca, a 15 lipca zaczyna pracę na kasie w innej sieci. Ma orzeczenie ważne jeszcze rok. Jeśli nowy pracodawca uzna, że warunki są takie same, może przyjąć jej orzeczenie bez nowych badań. Gdyby jednak nowa praca obejmowała np. obsługę wózka widłowego, Ola musi przejść badania wstępne – na koszt pracodawcy.
Wątpliwości co do badań (kto płaci, czy możesz zacząć pracę) wyjaśnisz w Centrum Poradnictwa PIP: 801 002 006 (z telefonu stacjonarnego) lub 459 599 000 (z komórki), pon.–pt. 9–15. Młodociani mają dodatkowe zasady – zob. Ochrona zdrowia młodocianych.
Podstawa prawna: art. 226–233 Kodeksu pracy (tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 1245) – Kodeks pracy w ISAP; rozporządzenie Ministra Zdrowia z 20 marca 2026 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników (Dz.U. 2026 poz. 456).