Praca przed 18. urodzinami nie zwalnia z nauki – wręcz przeciwnie. Młodociany pracownik ma obowiązek dokształcać się, a pracodawca musi mu to umożliwić: zwolnić z pracy na zajęcia i wliczyć czas obowiązkowych lekcji do czasu pracy. Ta strona wyjaśnia, jak pogodzić szkołę z pracą i czego może od ciebie wymagać szef.
Spis treściKażdy pracownik młodociany, czyli osoba w wieku 15–18 lat (kto jest młodocianym), musi się dokształcać do ukończenia 18 lat. W praktyce oznacza to:
Kodeks pracy idzie tu w parze z prawem oświatowym, według którego nauka jest obowiązkowa do ukończenia 18. roku życia. Jeśli nie zdążysz ukończyć przygotowania zawodowego przed 18. urodzinami, obowiązek dokształcania może zostać przedłużony do końca tego przygotowania. Zwolnienie młodocianego z obowiązku dokształcania jest możliwe tylko wyjątkowo – w przypadkach, które może określić rozporządzenie ministra właściwego do spraw pracy (wydawane w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw oświaty).
Pracodawca jest obowiązany zwolnić młodocianego od pracy na czas potrzebny do udziału w zajęciach szkoleniowych związanych z dokształcaniem. To nie jest łaska ani urlop, tylko twoje prawo: jeśli w poniedziałki i środy masz lekcje w szkole branżowej, w te dni pracodawca nie może wymagać, żebyś był w firmie w godzinach zajęć. Nie może też wpisywać ci w grafik zmian, przez które spóźnisz się do szkoły lub ją opuścisz.
Najczęściej wygląda to tak, że uczeń szkoły branżowej kilka dni w tygodniu spędza w szkole (przedmioty ogólne i teoria zawodu), a pozostałe dni – na zajęciach praktycznych u pracodawcy. Plan uzgadniają szkoła i pracodawca, a ty powinieneś go znać przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Do czasu pracy młodocianego wlicza się czas nauki wynikający z obowiązkowego programu zajęć szkolnych – niezależnie od tego, czy lekcje wypadają w godzinach pracy, czy poza nimi. To ważne, bo młodociany ma ściśle ograniczony czas pracy: do 16 lat najwyżej 6 godzin na dobę, a powyżej 16 lat najwyżej 8 godzin na dobę (szczegóły: czas pracy młodocianych).
Co to oznacza w praktyce? Dzień, w którym masz obowiązkowe zajęcia w szkole, „zjada” część twojego dobowego limitu. Jeśli masz 17 lat i tego dnia obowiązkowe lekcje zajmują ci w sumie ok. 5 godzin, u pracodawcy możesz spędzić najwyżej ok. 3 godziny. Pracodawca nie może ci kazać „odrobić” szkoły po lekcjach ani w weekend.
Uwaga: inne limity mają uczniowie zatrudnieni nie do nauki zawodu, tylko przy lekkich pracach (np. dorywczo w trakcie roku szkolnego) – w okresie zajęć szkolnych najwyżej 12 godzin tygodniowo i najwyżej 2 godziny w dniu, w którym chodzą do szkoły. Więcej na stronie praca młodocianego przy lekkich pracach.
Dokształcanie to nie tylko prawo, ale i obowiązek wynikający z umowy. Jeśli młodociany notorycznie opuszcza szkołę albo nie zalicza zajęć, a rozmowy i upomnienia (środki wychowawcze) nie pomagają, pracodawca może wypowiedzieć mu umowę o pracę w celu przygotowania zawodowego. To jeden z zaledwie czterech powodów, dla których wolno to zrobić – pozostałe opisujemy na stronie umowa o naukę zawodu.
Ola ma 16 lat i uczy się w szkole branżowej na cukiernika. We wtorki i czwartki ma lekcje w szkole, w pozostałe dni robocze – zajęcia praktyczne w cukierni. Właściciel chciał, żeby w czwartek po szkole przyszła jeszcze na kilka godzin „pomóc przy zamówieniach”. Ola wie, że czas lekcji wlicza się do jej 8-godzinnego limitu, a nadgodziny są dla młodocianych zakazane, więc grzecznie odmawia i pokazuje plan zajęć ustalony ze szkołą.
Jeśli pracodawca nie zwalnia cię na zajęcia albo wlicza szkołę do „wolnego”, porozmawiaj z kierownikiem szkolenia praktycznego w szkole lub zadzwoń na bezpłatną infolinię PIP: 801 002 006 (stacjonarny) lub 459 599 000 (komórka).
Podstawa prawna: art. 196 pkt 1, art. 197–200, art. 200² § 2 i art. 202 Kodeksu pracy (tekst jednolity: Dz.U. 2026 poz. 1245) – Kodeks pracy w ISAP; obowiązek nauki – art. 35 ust. 1 ustawy z 14 grudnia 2016 r. – Prawo oświatowe.