
Szukanie nowej posady to dla wielu osób żmudna codzienność, ale okazuje się, że zasady gry na rynku zatrudnienia właśnie mocno się zmieniają. Kiedyś wysyłało się dziesiątki aplikacji w ciemno, licząc na łut szczęścia, a dziś liczy się konkretna strategia. Firmy pilnie szukają odpowiednich rąk do pracy, głośno narzekając na poważne braki w kompetencjach, podczas gdy potencjalni kandydaci zupełnie nie zamierzają łapać pierwszej lepszej dostępnej posady na rynku.

Osoby aktywne zawodowo w Polsce charakteryzują się dużą odpornością psychiczną. Większość z nich potrafi skutecznie zarządzać stresem oraz dynamiką pracy, przyjmując postawę zadaniową i dbając o zdrowe relacje ze współpracownikami. Chociaż dla wielu środowisko pracy jest miejscem stabilnym, nadal około co trzeci zatrudniony odczuwa problemy z powrotem do równowagi po ciężkim dniu. Co więcej, mimo pozytywnej oceny samej profilaktyki stresu, ponad 60% osób uważa, że w momentach kryzysowych pracodawcy nie gwarantują im odpowiedniego wsparcia.

Wrzesień to ostatni miesiąc na rozpoczęcie zaległego urlopu za poprzedni rok. W praktyce sytuacja nie zawsze jest jednak prosta. Co zrobić, gdy pracownik nie planuje urlopu albo przeciwnie – chce z niego skorzystać, ale kolejne proponowane terminy nie odpowiadają przełożonemu? Eksperci Gi Group Holding przypominają, że wykorzystanie wolnych dni to element organizacji pracy – ważny dla kondycji pracowników i sprawnego funkcjonowania zespołów. Dla firmy oznacza również obowiązki związane z prawidłowym udzielaniem i rozliczaniem wolnego, a niedopełnienie ich może narazić firmę na karę finansową.

O tym, czy były pracownik stanie się krytykiem firmy czy jej ambasadorem, często decyduje nie okres zatrudnienia, ale ostatnia rozmowa i sposób rozstania. Jest to szczególnie ważne dziś, gdy co trzeci Polak obawia się utraty zatrudnienia, a wypowiedzenie umowy pozostaje jednym z najbardziej stresujących doświadczeń życiowych. To, jak przebiegnie zakończenie współpracy, może mieć konsekwencje wykraczające poza relację z osobą, która odchodzi – wpływa na atmosferę i zaufanie zespołu oraz na to, jak firma jest postrzegana przez potencjalnych kandydatów. Ponad 70% z nich ocenia organizacje również przez pryzmat tego, w jaki sposób rozstają się z pracownikami. Dlatego rzetelnie zaplanowany offboarding jest nie tylko elementem odpowiedzialnego zarządzania, ale także inwestycją w relacje z ludźmi i wizerunek firmy.

181% uczniów deklaruje, że podejmuje pracę sezonową lub wakacyjną. Jak wynika z badania TEB Edukacja przeprowadzonego wśród licealistów, aktywność zawodową w różnych formach wykazuje już 38%, czyli ponad dwukrotnie więcej niż dwa lata temu.

Branża chemiczna mierzy się z wysokimi kosztami energii, globalną konkurencją i rosnącymi wymogami regulacyjnymi. Przekłada się to na selektywne podejście do rekrutacji – firmy koncentrują się na stanowiskach kluczowych dla ciągłości i jakości procesów produkcyjnych oraz modernizacji zakładów. Najczęściej poszukiwani są specjaliści z obszaru utrzymania ruchu, automatyki i jakości, równocześnie rośnie znaczenie kompetencji związanych z transformacją energetyczną, cyfryzacją i wymogami regulacyjnymi.

Odbiór dyplomu to moment pełen ekscytacji, ale i zrozumiałej niepewności. Rynek pracy zmienia się dziś z niespotykaną dotąd prędkością – automatyzacja, sztuczna inteligencja i modele pracy zdalnej na nowo definiują to, jak pracujemy. Jakie perspektywy czekają na świeżo upieczonych absolwentów i w których branżach warto dziś szukać swojego miejsca?

Holandia od lat przyciąga osoby zainteresowane krótkoterminowym zatrudnieniem za granicą. Duże znaczenie ma tutaj rozwinięte rolnictwo i ogrodnictwo, ale praca sezonowa nie ogranicza się wyłącznie do zbiorów owoców czy pracy w szklarniach. Pracowników na określony okres poszukują również firmy logistyczne, magazyny, zakłady produkcyjne, przetwórstwo spożywcze oraz część branży hotelarsko-gastronomicznej.

Praca po godzinach, odbieranie służbowych telefonów wieczorem, odpowiadanie na maile podczas urlopu, praca nad pilnymi projektami w weekend czy ciągłe myślenie o tym, co jeszcze zostało do wykonania – dla wielu z nas, taki rytm życia stał się codziennością. 12 sierpnia, w Światowy Dzień Pracoholika, warto przyjrzeć się temu, jak cienka potrafi być granica między zaangażowaniem, a uzależnieniem. Eksperci Gi Group Holding zwracają uwagę, że zjawisko to dotyka coraz większej liczby osób, a jego przyczyną nie zawsze jest wyłącznie ambicja – często stoi za nim presja ekonomiczna, organizacyjna i kulturowa.

Po latach dominacji pracodawców rynek pracy w marketingu zaczyna się przechylać w stronę kandydatów – liczba ofert ma sięgnąć w 2026 roku ok. 9 000 (+28% r/r), rosnąc szybciej niż aplikacje, a wynagrodzenia po raz pierwszy od pandemii realnie zyskują (dolna mediana widełek +11,4%). Jednocześnie z danych rocketjobs.pl wynika, że rynek dzieli się na dwie części: kandydaci masowo aplikują na role contentowe, podczas gdy firmy intensywnie poszukują specjalistów od performance’u i analityki. To niedopasowanie jest dziś największym strategicznym wyzwaniem polskiego marketingu.

Zwolnienia lekarskie z powodu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania pozostają jedną z głównych przyczyn nieobecności Polaków w pracy. Z najnowszych danych ZUS wynika, że w pierwszym półroczu 2026 r. odpowiadały one za 14,8% wszystkich dni absencji chorobowej, co przełożyło się na 18,2 mln dni zwolnień lekarskich. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku ich udział wzrósł o 1,4 punktu procentowego, co czyni je jedną z najszybciej rosnących przyczyn nieobecności w pracy. Rosnący udział zwolnień związanych ze stresem i zaburzeniami psychicznymi jest także przedmiotem analiz ekspertów rynku pracy GI Group. Ich zdaniem to zjawisko coraz częściej wiąże się z nadmiarem obowiązków oraz zmianami w organizacji pracy. Znajduje to potwierdzenie w wynikach „Barometru rynku pracy 2026” GI Group Holding, z których wynika, że aż 42% pracowników odczuwa przeciążenie obowiązkami.

Raport „Rynek pracy 2026. Półroczny przegląd trendów”

Sztuczna inteligencja w europejskich firmach wkracza w nowy etap. AI Act – pierwsze na świecie kompleksowe przepisy regulujące wykorzystanie sztucznej inteligencji – jest wdrażany etapami, ale co ważne, 2 sierpnia 2026 r. zaczynają obowiązywać kolejne istotne regulacje. Choć przedsiębiorcy wykorzystujący systemy wysokiego ryzyka, w tym rozwiązania stosowane w rekrutacji i zarządzaniu pracownikami, mają czas do 2 grudnia 2027 roku na spełnienie wszystkich wymogów, byłoby błędem uznać, że zmiany można odłożyć na później. To właśnie teraz firmy powinny uporządkować sposób korzystania z AI, podnieść kompetencje pracowników i przygotować się na kolejne etapy wdrażania rozporządzenia.

Rosnąca popularność marek własnych, zwiększająca się skłonność konsumentów do porównywania cen i analizowania składu produktów oraz przyspieszająca automatyzacja zmieniają branżę FMCG. Producenci dostosowują organizację produkcji, a wraz z nim zmieniają się potrzeby kadrowe. Największy deficyt dotyczy dziś automatyków, techników utrzymania ruchu, technologów i inżynierów jakości. To właśnie o tych specjalistów firmy konkurują najbardziej, a utrzymujący się niedobór pracowników przekłada się na presję płacową.

Rynek pracy wymaga coraz szybszego uzupełniania kwalifikacji, ale Polacy znacznie rzadziej niż przeciętnie mieszkańcy Unii Europejskiej uczestniczą w dalszym kształceniu. Akademia Leona Koźmińskiego odpowiada na rosnącą lukę kompetencyjną ofertą ponad 130 kierunków studiów podyplomowych, w tym 16 nowych programów na rok akademicki 2026/2027.