aplikacja Matura google play app store

Doinformowanie

Świat się zmienia, choć nie dla wszystkich jest to jeszcze dostatecznie jasne. Niektórzy szefowie wciąż sądzą, że świat biznesu jest przewidywalny, że obowiązują ciągle te same zasady zarządzania i kierowania. Próbują utrzymać status quo i sądzą, że funkcjonują na rynku na tyle długo, iż nie muszą analizować i syntetyzować olbrzymiej liczby informacji. Próbują w nowoczesnym, wciąż zmieniającym się świecie utrzymywać stałą, niezmienną strukturę oraz... niezmienny charakter. Wydaje im się, że do zarządzania potrzebne są wyłącznie umiejętności analityczne, myślenie i podejmowanie decyzji. Nazwałabym ich „dinozaurami zarządzania". Niech to jednak nikogo nie zmyli. Bardzo często są to młodzi ludzie, z dobrym akademickim wykształceniem. Tymczasem świat się zmienił i zmienia się codziennie, a dziś jest zapotrzebowanie na inne zarządzanie niż wczoraj. Akademickie wykształcenie i umiejętność analizy są ważne, ale potrzebna jest przede wszystkim umiejętność syntezy informacji i całościowe patrzenie na zmieniający się świat. Świat staje się coraz bardziej współzależnym systemem. Podejmowanie decyzji na szczeblu indywidualnym i zbiorowym wymaga od nas zrozumienia wszystkich tych zależności.

Przypomina mi się tutaj historia pewnej firmy, w której brak umiejętności syntezy i stare metody zarządzania doprowadziły do katastrofy. W pewnym momencie gwałtownie spadła sprzedaż. Zmieniono dyrektora handlowego firmy. Ten zabrał się solidnie za marketing i dział sprzedaży i - jak tego oczekiwano - sprzedaż zdecydowanie wzrosła. Dyrektor dalej inwestował w marketing i sprzedawców, ale - ku jego zdziwieniu i niezadowoleniu zarządu - sprzedaż tym razem spadła. Nie pomagały wysiłki dyrektora handlowego. l on pożegnał się z pracą. Za czasów następnego sytuacja znowu się powtórzyła. Wtedy zarząd zdecydował się na pomoc firmy doradczej. Szybko okazało się, że przyczyną był wąski, analityczny sposób myślenia zarządu (i dyrektorów), pomijanie pewnych informacji z przedsiębiorstwa i od klientów. Otóż gdy inwestowano w marketing, sprzedawcy dokonywali tak wielu transakcji, że produkcja zwyczajnie nie nadążała z terminami. Powodowało to niezadowolenie klientów, utratę wiarygodności firmy i spadek zamówień. Po dostosowaniu poziomu sprzedaży do możliwości firmy sytuacja wracała do normy i sprzedaż znowu rosła.

Jest to klasyczny przykład braku zrozumienia wszystkich zależności, które wpływają na daną sytuację. A przecież dzisiaj przy gospodarce globalnej, wpływ na nasze poczynania mają najrozmaitsze czynniki. Chodzi o to, by działać w odpowiednim czasie, wykorzystać koniunkturę, powiązać nasze działania z tym, co już się dzieje na rynku czy w innej dziedzinie życia. Weźmy na przykład ludzi związanych z książką: nie tylko powinni dbać o utrzymanie ciągłości sprzedaży wartościowych książek, ale także działać błyskawicznie w wyjątkowych sytuacjach. Często właściwy moment wydania decyduje o powodzeniu jakiejś książki. Nie mogę nie przypomnieć tutaj, że w Polsce nie można było kupić książek Wisławy Szymborskiej w momencie, gdy przyznano jej Nagrodę Nobla. Był to poważny błąd wynikający właśnie z braku poważnego stosunku do informacji i do czynników z zewnątrz.

Fragmenty z książki "Sukces firmy".

Autor: Iwona Majewska-Opiełka.

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

Polityka Prywatności