
Znajomość języka obcego wpisuje się do CV niemal odruchowo, ale ile ofert z urzędów pracy faktycznie jej wymaga? Redakcja przejrzała 13 października 2026 r. całą bazę Centralnej Bazy Ofert Pracy: ok. 17,5 tys. ogłoszeń. Wymóg językowy pojawia się w mniej niż co dziesiątym, najczęściej chodzi o angielski na poziomie B1 lub B2, a najwięcej wpisów dotyczy… polskiego. Oto, co z tego wynika dla studenta szukającego pracy — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak czytać wymagania językowe w ogłoszeniach.
Centralna Baza Ofert Pracy (oferty.praca.gov.pl) zbiera ogłoszenia zgłaszane przez pracodawców do powiatowych i wojewódzkich urzędów pracy oraz OHP. W dniu odczytu, 13 października 2026 r., było w niej ok. 17,5 tys. propozycji obejmujących ponad 47,6 tys. wolnych miejsc pracy. Każda oferta ma rubrykę z wymaganiami, a w niej osobne pole na język obcy: z nazwą języka i poziomem w mowie i w piśmie, opisanym w skali od A1 do C2.
To pole wypełniono w 1720 ofertach. W 814 z nich pracodawca oczekiwał języka innego niż polski, czyli mniej więcej w co dwudziestej ofercie w całej bazie. Dla studenta to dobra i zła wiadomość jednocześnie: większość ogłoszeń z urzędów nie stawia bariery językowej, ale też rzadko nagradza ją wprost.
Ranking języków w ofertach z 13 października 2026 r. wygląda tak:
Pozostałe języki, m.in. hiszpański, francuski, włoski czy chiński, pojawiały się pojedynczo. W 104 ogłoszeniach pracodawca chciał więcej niż jednego języka obcego naraz. Norweski nie jest przypadkiem: wiąże się z ofertami zagranicznymi z sieci EURES, które także trafiają do bazy. Takich ogłoszeń z zagranicy było 85, a w 82 z nich wpisano wymóg znajomości języka obcego.
Najciekawsze jest to, jakiego poziomu oczekują pracodawcy. W ofertach z angielskim najczęściej wpisywano B1, czyli poziom średnio zaawansowany, który pozwala swobodnie porozumieć się w typowych sytuacjach w pracy. Tuż za nim był B2. Poziomy najwyższe, C1 i C2, pojawiały się wyraźnie rzadziej, a mniej więcej co czwarta oferta zadowalała się poziomem podstawowym A1 lub A2.
Wniosek jest prosty: do większości tych ofert nie trzeba certyfikatu na poziomie zaawansowanym. Wystarczy angielski, w którym da się rozmawiać z klientem, przeczytać instrukcję czy odpisać na służbowego maila. Podobnie wygląda niemiecki: tu najczęściej wpisywano B1 (47 ofert), a na drugim miejscu był A1 (39 ofert).
Najliczniejszą grupą wśród ogłoszeń z angielskim byli nauczyciele i lektorzy tego języka, od przedszkoli po szkoły. Dalej lista robi się bardziej zróżnicowana: pracownik biurowy, kelner, recepcjonista, spedytor, przedstawiciel handlowy, specjalista ds. sprzedaży, a nawet elektryk czy kucharz. Angielski przydaje się więc nie tylko w korporacyjnym biurze, ale też w gastronomii, hotelarstwie i logistyce.
Geograficznie prowadzi województwo małopolskie (132 oferty z angielskim), przed mazowieckim (116), pomorskim (64), śląskim (60) i wielkopolskim (59). W 454 z 679 ogłoszeń z angielskim nie wpisano wymaganego stażu pracy, co przy pierwszej pracy ma spore znaczenie. Większość tych ofert to umowy o pracę: najczęściej na okres próbny (262) i na czas określony (236), a 52 to umowy zlecenia.
Zaskoczenie przynosi pozycja polskiego. Ponieważ ten sam formularz służy do ogłoszeń dla cudzoziemców, pracodawcy wpisują w polu języka obcego także polszczyznę. Zrobili tak w 1012 ofertach, czyli częściej niż w przypadku angielskiego. W połowie z nich oczekiwano poziomu C2, a w 230 wystarczał B1. Wśród takich ofert są m.in. stanowiska: pomoc kuchenna, sprzedawca, pracownik produkcji czy pokojowa. Dla studentów z zagranicy, którzy uczą się w Polsce, to cenna wskazówka: certyfikat z polskiego może otworzyć więcej drzwi niż kolejny język.
Szukając pracy z językiem, warto czytać rubrykę wymagań dokładnie, bo poziom w mowie i w piśmie bywa różny. Gdy oferta wymaga B1, a czujesz się pewnie na A2, często i tak warto aplikować i uczciwie opisać swoje umiejętności. Z kolei staże z urzędu pracy rzadko stawiają wymagania językowe: spośród 123 ofert stażowych w bazie angielskiego wymagała tylko jedna. Aktualne ogłoszenia z bazy można przeglądać także w naszym serwisie, na stronie oferty pracy dla studentów i absolwentów.
W ofertach z urzędów pracy język obcy jest raczej atutem niż przepustką: wymagało go ok. 5 proc. ogłoszeń. Jeśli już, to prawie zawsze chodzi o angielski, najczęściej na poziomie B1–B2, a na drugim miejscu o niemiecki. Wyższe poziomy przydają się głównie w nauczaniu języka i w ofertach zagranicznych. Liczby pochodzą z odczytu bazy CBOP z 13 października 2026 r. i zmieniają się z dnia na dzień, ale proporcje dobrze pokazują, czego realnie oczekują pracodawcy.
5 pytań · minuta