Facebook rekrutuje Polaków

Facebook, najbardziej znany serwis społecznościowy na świecie, rusza z pierwszą w Polsce kampanią rekrutacyjną. Na razie poszukiwane są osoby do pracy w Dublinie i Londynie. Kogo szuka w Polsce jeden z najbardziej pożądanych pracodawców świata?

Pod koniec stycznia media obiegła wieść o tym, że Facebook otwiera biuro w Warszawie. Zanim jednak rozpocznie się rekrutacja do polskiego oddziału firmy, Facebook poszukuje pracowników z językiem polskim do swoich biur w Irlandii i Wielkiej Brytanii. Rekrutacja jest prowadzona za pośrednictwem serwisu rekrutacyjnego Praca.pl i obejmuje cztery stanowiska – dwa zlokalizowane będą w Dublinie (Brand Specialist i Client Partner), a dwa w Londynie (Head of Sales i Client Partner).

Wszystkie stanowiska związane są z budowaniem strategii sprzedaży i rozwoju produktu na polskim rynku. Facebook poszukuje pracowników doświadczonych, o kompetencjach managerskich, nastawionych na cel negocjatorów, którzy doskonale znają rynek reklamy i mediów w Polsce.

Kto ma szanse na pracę w Facebook?

Przede wszystkim poszukiwane są osoby związane z rynkiem reklamy i mediów, które do tej pory pracowały w domach mediowych, agencjach reklamowych i interaktywnych, które mają duże doświadczenie w zakresie sprzedaży (5-10 lat stażu pracy), są zainteresowane social media, rozumieją ich potencjał i znają na tyle dobrze polski rynek mediowy, by być w stanie tworzyć i wdrażać efektywne strategie rozwoju marki Facebook i jej usług na rodzimym rynku.

Według serwisu GlassDoor, Facebook jest najlepszym miejscem pracy w sektorze IT. W rankingu Best Places to Work, w którym bierze się pod uwagę zdanie pracowników firmy, w 2011 roku Facebook zdobył pierwsze a w 2012 roku trzecie miejsce spośród wszystkich firm biorących udział w badaniu. Zdetronizował wszystkie firmy z branży IT, takie jak Google czy Apple.

ostatnia aktualizacja: 2012-02-20
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Przedstawiciel handlowy, urzędniczka administracji i kierownik idą razem na lunch. Na ulicy znajdują starą lampę. Kiedy jej dotknęli, z lampy wyszedł dżin i obiecał spełnić jedno życzenie każdego z nich.
"Ja pierwsza, ja pierwsza" krzyknęła urzędniczka "Chcę być na Bahamach i płynąć motorówką, nie myśląc o całym świecie"
I puff - zniknęła
"Teraz ja, teraz ja: krzyknął przedstawiciel handlowy "Chcę być na Hawajach, odpoczywać na plaży, z osobistą masażystką i zapasem Pina Colady"
Puff - zniknął.
"No dobrze, Teraz ty" mówi dżin do kierownika.
A ten na to: Chcę, żeby ta dwójka stawiła się w biurze zaraz po lunchu"
Morał z tej historii:
Zawsze pozwól aby twój szef mówił pierwszy.
Polityka Prywatności