Polyworking po polsku: co drugi pracownik dorabia poza etatem, a co czwarty robi to z konieczności

close-up-still-life-hard-exams

Ponad połowa polskich pracowników umysłowych (51,9 proc.) podejmuje dodatkowe aktywności zawodowe poza głównym miejscem zatrudnienia. Niemal co trzeci (28,6 proc.) przyznaje, że nie jest w stanie utrzymać się z jednego źródła dochodu. 80 proc. dorabiających pracuje także w weekendy, a 1/3 nawet na urlopie – wynika z nowego badania portali pracy rocketjobs.pl i justjoin.it.

Jeden etat to za mało

Polyworking, czyli łączenie kilku aktywności zawodowych jednocześnie, staje się rzeczywistością coraz większej liczby Polaków. Jak pokazują najnowsze dane, ponad połowa pracowników umysłowych (51,9 proc.) podejmuje dodatkowe zajęcia poza głównym miejscem pracy. Zjawisko to ma wyraźne podłoże ekonomiczne – niemal co trzeci badany (28,6 proc.) deklaruje, że nie jest w stanie utrzymać się z jednego źródła dochodu. Problem ten dotyka częściej kobiety (33,4 proc. wobec 22,7 proc. mężczyzn) oraz starszych Millenialsów.


Motywacje stojące za podejmowaniem dodatkowej pracy są zróżnicowane, ale dominuje aspekt finansowy. Dla 29,8 proc. badanych polyworking jest sposobem na szybsze zwiększenie dochodów, a dla 22,1 proc. stanowi wręcz konieczność finansową.


Polyworking jako styl życia

Dla części pracowników polyworking ma też wymiar rozwojowy – 12,4 proc. traktuje tę formę pracy jako sposób na sprawdzenie się w innej branży lub przygotowanie do zmiany zawodu, a 12,1 proc. widzi w nim możliwość realizacji szerokich zainteresowań. Co dziesiąty badany deklaruje, że wysoka aktywność zawodowa jest po prostu elementem jego stylu życia.

Dodatkowe aktywności zawodowe to nie tylko praca w tej samej branży. W 41,2 proc. przypadków obejmują one zupełnie inne specjalizacje niż główny etat. Najpopularniejsze obszary dodatkowej aktywności to IT i nowe technologie (22,9 proc.), handel i sprzedaż (13,7 proc.), edukacja i szkolenia (13,1 proc.) oraz marketing, media i komunikacja (9,1 proc.).


Praca kosztem odpoczynku

Łączenie wielu zajęć zawodowych ma swoją cenę. Badanie ujawnia, że 40 proc. osób pracujących dodatkowo poświęca na wszystkie aktywności zawodowe około 50 godzin tygodniowo, a niemal co czwarty – 60 godzin. Ponadto duża część dorabiających aż pracuje też w weekendy (79,8 proc.), a nawet podczas urlopu (28,1 proc.) lub w nocy (27,1 proc.)

Badanie jasno pokazuje, że polyworking przestaje być niszą i staje się wyraźnym efektem presji finansowej oraz zmiany podejścia do kariery. Z mojego punktu widzenia jego skutki zależą głównie od skali dodatkowego obciążenia i motywacji pracownika. Umiarkowana aktywność poza etatem może wspierać rozwój kompetencji, ale dodatkowa praca z konieczności, kosztem odpoczynku i regeneracji, zwiększa ryzyko zmęczenia, błędów i wypalenia.

Dla pracodawców to ryzyko spadku efektywności, a nawet konfliktu interesów, ale również sygnał rynkowy, że wynagrodzenia, model pracy i ścieżki rozwoju nie zawsze odpowiadają potrzebom ludzi – komentuje Paulina Świątkiewicz, HR Business Partner w portalach pracy rocketjobs.pl i justjoin.it. – Najlepiej sprawdzają się jasne zasady dotyczące dodatkowych aktywności i otwarta komunikacja, które pozwalają ograniczyć zagrożenia i wykorzystać potencjał rozwojowy pracowników - dodaje.


Etap przejściowy czy nowa normalność?

Dla większości pracowników (55,2 proc.) polyworking pozostaje etapem przejściowym w karierze zawodowej – rozwiązaniem tymczasowym, które ma pomóc w osiągnięciu konkretnych celów finansowych lub zawodowych. Jednak co czwarty badany (24,3 proc.) traktuje pracę dla kilku pracodawców jako docelowy model funkcjonowania.

Co istotne, nawet osoby, które obecnie nie podejmują dodatkowych aktywności, są otwarte na taką możliwość – aż 60 proc. z nich rozważa podjęcie dodatkowej pracy, na przykład w formie freelancingu. Analizując różnice pokoleniowe, generacja Z wykazuje najmniejszą skłonność do dodatkowych zajęć, co może wynikać z wyjątkowej dbałości o work-life balance.


Równowaga przede wszystkim

Ci, którzy nie decydują się na polyworking, mają ku temu konkretne powody. Najczęściej wskazują na przywiązanie do równowagi między życiem zawodowym a prywatnym (40,8 proc.) oraz brak czasu na dodatkową pracę (40 proc.). Ponad jedna trzecia (37,9 proc.) deklaruje, że ma już wystarczające obciążenie pracą, a co czwarty badany (25,1 proc.) twierdzi, że jego obecne dochody w pełni zaspokajają potrzeby finansowe.
Dane pokazują, że polski rynek pracy coraz wyraźniej dzieli się na tych, którzy mogą sobie pozwolić na jeden etat, i tych, dla których dodatkowa praca stała się koniecznością. W obliczu rosnących kosztów utrzymania polyworking przestaje być wyborem – dla wielu staje się jedynym sposobem na utrzymanie dotychczasowego standardu życia. Dla innych, choć w mniejszości, to z kolei kwestia ambicji i chęci rozwoju zawodowego na nowych polach.

O badaniu: Badanie zostało przeprowadzone przez agencję ASM w styczniu 2026 roku metodą CAWI na próbie N=810 pracowników biurowych.


opublikowano: 2026-02-18
« powrót
Komentarze
Polityka Prywatności