Powroty z emigracji zarobkowej to lipa?

Polak pracujący za granicą coraz częściej przegląda przez Internet oferty pracy w Polsce. Eksperci z rynku pracy obserwują spadek funta i jako kolejne miejsce większej emigracji wskazują Skandynawię. A co Polacy tak naprawdę sądzą o powrotach rodaków z emigracji zarobkowej? Odpowiedzi na te pytania w swoim sondażu szukał Portal Praca.pl. OTO WYNIKI.

Z opublikowanego przed tygodniem sondażu wynika, że ponad 33,7% ankietowanych uważa, że powroty z emigracji to powroty jedynie czasowe, w odwiedziny i na wakacje. Blisko 21,5% ankietowanych dopatruje się jedynie pojedynczych przypadków, o jeden procent mniej, bo 20,9% ankietowanych uważa, że jest to zjawisko masowe. Dla 18,9% ankietowanych powroty Polaków to zjawisko jedynie występujące w mediach i stworzone na ich użytek. Blisko 5% nie ma zdania na ten temat. Czy zatem zjawisko, o którym tak chętnie mówi rząd i media naprawdę istnieje?

Według opinii Marka Karczewskiego, eksperta Portalu Praca.pl, Polacy, którzy wracają z emigracji zarobkowej to często osoby, które zgromadziły satysfakcjonujące ich oszczędności, bo taki był ich cel wyjazdu i tym samym decydują się na powrót. Są to też osoby, dla których rozłąka z rodziną i domem to mimo wszystko zbyt duże poświęcenie. - Sporo Polaków przebywających za granicą przegląda oferty pracy w Polsce poprzez Internet i z zagranicy na nie odpowiada, czyli powrót do ojczyzny wiąże się dla nich z już zdobytą i potwierdzoną pracą w Polsce – tłumaczy Karczewski.

Wynagrodzenia w Polsce zdecydowanie się poprawiły, jest to spowodowane nie tylko wzrostem gospodarczym, ale również próbą zatrzymania pracowników przed wyjazdem za granicę. Ale zdaniem ekspertów Portalu Praca.pl samo wynagrodzenie to teraz zdecydowanie za mało, dlatego pracodawcy kuszą dodatkowymi bonusami, premiami, pakietem medycznym, różnymi formami nie związanymi bezpośrednio z finansami. –Z kontaktów z pracodawcami wiem, że staje się to standardem.

To zapewne zachęca pracowników z wysp, którzy widzą zmianę warunków zatrudnieniami w stosunku do ubiegłych lat i często te dodatkowe bonusy mogą zdecydować o powrocie do kraju – objaśnia Karczewski. Powroty Polaków uzasadnia również spadek wartości funta. Spadek wartości tej waluty - do niedawna 6 zł, a teraz niewiele ponad 4 zł za funta to czynnik, który zdecydowanie wpływa przy wyborze wyjazdu na wyspy, czy powrotu do Polski. Najwięcej Polaków wyemigrowało na wyspy. Według opinii Karczewskiego ci, którzy postanowili po powrocie wybrać inny kraj, coraz częściej wybierają kraje skandynawskie, jednak trudno powiedzieć, czy będzie to znacząco duża fala w kierunku jednego miejsca, bo jak wiadomo nieistotne jest jakie państwo odwiedzimy, bo  zawsze znajdziemy swoich rodaków. Francja jest gotowa otworzyć rynek pracy dla Polaków, jednak tu barierą może być język, dlatego też do Francji nie są przewidywane masowe wyjazdy.

Praca za granicą daje niewątpliwe doświadczenie. Eksperci portalu podkreślają , że Polacy, którzy wyjechali ze średnią znajomością języka angielskiego, z pewnością poprawili tę znajomość, co jest częstym wymaganiem w ofertach pracy. Jednak przede wszystkim zdobyli doświadczenie w kraju dobrze rozwiniętym gospodarczo, gdzie np. specjaliści zdobywali doświadczenie pracując w międzynarodowych korporacjach o innej kulturze organizacyjnej, sposobie zarządzania, która teraz weszła i cały czas wchodzi na nasz rynek, więc pomysły i wszelkie nowości są często wdrażane przez pracowników, którzy zdobywali doświadczenie za granicą. Zdaniem Karczewskiego wyniki sondażu są zgodne z jego opinią jako fachowca i obserwatora rynku pracy. - W miejscach gdzie rynek pracy zyskał na atrakcyjności np. w dużych miastach, Polacy wracają do ojczyzny, natomiast nie możemy mówić o wielkiej fali powrotów, bo nadal są miejsca w Polsce, gdzie bezrobocie to ogromny problem i potrzeba jeszcze sporo czasu, by się to zmieniło. Polacy masowo nie wrócą do naszego kraju, tym bardziej, że wielu z nich osiedliło się już na dobre za granicą. Polacy ci założyli rodziny i z pewnością swojej przyszłości nie planują w Polsce – objaśnia Karczewski.


ostatnia aktualizacja: 2008-06-11
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)

1 2 | Strona 3 | 4 5 6 7 | Następne z kategorii: Praca » | Zobacz inne kategorie »
Praca - Kawały o pracy

Prezes największej korporacji banków na świecie był w szpitalu. Jeden z wiceprezesów przyszedł go odwiedzić z taką wiadomością:
- Przynoszę Ci najlepsze życzenia od naszego zarządu, abyś prędko wrócił do zdrowia i żył sto lat. To oficjalne postanowienie przeszło większością głosów piętnaści do sześciu, przy dwóch wstrzymujących się.
Wyślij dowcip | Ocena: 4.2 | Oceń!

Kowalski jak zwykle przyszedł spóźniony do pracy i zbiera standardowy ochrzan od szefa:
- Był pan w wojsku, Kowalski?
- Byłem.
- I co tam panu mówił sierżant jak się pan spóźniał?!
- Nic szczególnego... "Dzień dobry, panie majorze"...
Wyślij dowcip | Ocena: 4.2 | Oceń!

Szef zebrał pracowników i mówi:
- Mam złą wiadomość. Ze względów oszczędnościowych musze kogoś z was
zwolnić.
- Mnie nie, jestem mniejszością i mogę oskarżyć cię o rasizm - szybko
reaguje czarnoskóry pracownik.
- Jestem kobieta, od razu wniosę do sadu sprawę o seksistowskie traktowanie - ostrzega sekretarka.
- Spróbuj mnie zwolnić, to pozwę cię i oskarżę o dyskryminacje ze względu na wiek - wycedził liczący 70 lat kierownik działu.
Wtedy wszyscy spojrzeli na bezbronnego, młodego, białego, zdrowego pracownika. Ten zastanowił się chwilę i wyszeptał:
- Ostatnio wydaje mi się, że jestem gejem...
Polityka Prywatności