Branża czystości nie dla Millenialsów?

Branża czystości nie dla Millenialsów?
Branża czystości nie dla Millenialsów?

Nie jest tajemnicą, że branża sprzątająca się starzeje, a dokładniej ludzie, którzy w niej pracują. Pracodawcy mają coraz większy problem ze znalezieniem młodych i prężnych pracowników, którzy chcieliby rozpocząć swoją karierę w firmie sprzątającej. Niestety powoli zaczyna tworzyć się spora pustka, która jak łatwo można zauważyć wypełniana jest przez przybyszów z Ukrainy.

Do 2020 roku połowa globalnej siły roboczej będzie składała się z następnej generacji. Właściciele firm sprzątających nie mają innego wyjścia jak zacząć docierać do pokolenia Millenialsów, aby wypełnić lukę, a następnie kształtować nowe kadry, które będą miały odpowiednią wiedzę i umiejętności, aby wypełnić lukę po odejściu na emeryturę "starych" pracowników.

Niestety nie jest to łatwe zadanie, da się słyszeć głosy, że nie po to idzie się na studia lub kończy szkołę, aby pracować w firmie sprzątającej. Jest to dość powszechna opinia, jednakże właśnie branża profesjonalnego utrzymania czystości w rzeczywistości oferuje wiele możliwości rozwoju, jak i samego awansu. Jednym z błędów, jaki jest popełniany to brak promocji branży wśród osób wchodzących na rynek pracy oraz brak zmian wizerunkowych tej grupy zawodowej.

Czego szukają Millenialsi?

Problemem może być to, że aż 80% Millenialsów ma aspiracje stać się liderami. Branża Utrzymania Czystości odznacza się właśnie tym, że jeżeli posiadasz predyspozycje, szybko się uczysz i jesteś pracowity drzwi do rozpoczęcia kariery. Trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Millenialsi także chcą obcować z najnowszymi i najnowocześniejszymi technologiami. Przeświadczenie niestety jest takie, że ta branża jest zacofana i nie ma tutaj nic ciekawego, tylko mop, wiadro i jakiś środek czyszczący. Jeżeli ktoś był na targach Interclean Amsterdam 2018 to doskonale wie, że najnowsze technologie i rozwiązania techniczne nie omijają branży, wręcz ją wspierają i są bardzo ważnym elementem.

Gonienie za firmami, które praktykują odpowiedzialność za środowisko naturalne, także jest w modzie wśród Millenialsów. I tutaj także duży ukłon w stronę branży utrzymania czystości, ponieważ takie działania są już nie dobrą wolą a wymogiem stawianym przez usługodawców i obowiązujące prawo.

Główne zadanie to promocja branży

Problem z doborem nowych pracowników nie mają firmy handlowe - dystrybutorzy oraz producenci działający w branży utrzymania czystości. Jest to spowodowane tym, że praca ma całkiem inny charakter - praca w biurze, magazynie na produkcji. Jeżeli firmy sprzątające a głównie ich właściciele nie skupią się na promocji swojej działalności jako dobrego miejsca do pracy i rozwoju osobistego może się okazać, że w niedługim czasie będą narzekać na brak dobrych i wykwalifikowanych pracowników.

Bardzo niewiele w tym kierunku robią organizacje mające na celu dbać o rozwój branży. Na nich powinien spoczywać główny obowiązek promocji i zachęcania do pracy. Co więcej, w Polsce istnieje tylko jedna organizacja, która ma za zadanie wspierać rozwój branży i reprezentować jej interesy przed instytucjami. Czas pokaże jak będzie.

www.branzaczystosci.pl


opublikowano: 2018-06-07
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?
Polityka Prywatności