JAK UBRAĆ SIĘ NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ?

Istotne wrażenie powstaje podczas pierwszych kilkudziesięciu sekund spotkania. Tylko tyle czasu potrzebuje każdy z nas (zarówno businessowo, jak i prywatnie!), by ocenić rozmówcę spotkanego pierwszy raz w życiu. Taka jest natura człowieka. To pierwsze pozytywne wrażenie może okazać się przepustką do kolejnych spotkań, w efekcie zakończonych sukcesem, czyli propozycją pracy.

Zaprezentujmy się więc godnie i okażmy szacunek drugiej stronie. Postarajmy się zachować odpowiednie formy w postaci adekwatnego stroju jako dopełnienie merytorycznej całości.

Ubiór zdecydowanie powinien być stosowny do stanowiska, o które się ubiegamy. Jednak drobne odstępstwa nie są tak dyskwalifikujące jak nieuczesane i przetłuszczone włosy, niewypastowane buty, przepocona garderoba czy nieświeży zapach. Unikajmy dżinsów, znoszonych koszul, odsłaniających talię bluzek z głębokimi dekoltami, które nadmiernie pobudzają wyobraźnię. Pamiętajmy, że materiał, który się nie gniecie, to niekoniecznie taki, który nie wymaga prasowania. Dla mężczyzny właściwym i zawsze bezpiecznym strojem jest stonowany garnitur plus koszula i krawat w dobranych barwach.

Zdecydowanie bardziej obszerna będzie podpowiedź dla kobiet. Pamiętajmy zawsze o jednej zasadzie – elegancko, ale niewyzywajaco. Unikajmy przesadnej ekstrawagancji, która jest ryzykowna i może nas zgubić. Bezpieczniej jest przesadzić w kierunku ubioru konserwatywnego czy standardowego niż odwrotnie. Biała bluzka plus stonowany kostium (żakiet i spódnica) jest najbezpieczniejszym rozwiązaniem. Spódnica lekko przed lub za kolana, gdyż zbyt obcisła, za krótka lub za długa może kojarzyć się z brakiem profesjonalizmu. Po co ryzykować, że zostaniemy potraktowane niepoważnie? Buty na niewysokim obcasie, w dobranym kolorze, czyste, wręcz lśniące są naszą wizytówką.

Dopełnieniem całości zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn są dodatki. Zbyt intensywny zapach perfum może oszołomić lub zniechęcić przyszłego szefa (może jest alergikiem?). Kobietom zaleca się delikatny makijaż plus klasyczną, elegancką biżuterię, która zdobi, a nie rzuca się w oczy. Zadbajmy o aktówki czy świeże teczki na dokumenty – one zdecydowanie podnoszą naszą wiarygodność jako przyszłego pracownika! Zapewne wszyscy zgodzą się ze mną, iż kartka papieru zamiast notesu i ołówek zamiast długopisu wręcz kłócą się z eleganckim garniturem czy kostiumem.

Chwila namysłu przed szafą niewiele kosztuje, a może kupić dużo. Jeśli którakolwiek z części garderoby, dodatków czy akcesoriów wzbudza nasze wahanie – nie zastanawiajmy się dłużej i zorganizujmy wycieczkę do sklepów. Taka inwestycja na pewno przyniesie korzyści! Pamiętajmy, że zadowolenie z własnego wyglądu to spokój ducha i lepsze przedstawienie własnej motywacji do pracy, zaprezentowanie kompetencji, uzdolnień. A w konsekwencji sprzedanie własnej osoby na szóstkę i otrzymanie wymarzonej pracy!

źródło: Biuro Karier i Erasmusa


opublikowano: 2012-08-16
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Mężczyzna z tikiem nerwowym zgłasza się na stanowisko przedstawiciela handlowego w wielkiej firmie. Pracodawca przegląda papiery i mówi:
- To fenomenalne. Ukończył Pan najlepsze szkoły. Pańskie rekomendacje są wyśmienite, a doświadczenie nieporównywalnie wysokie. Normalnie zatrudnilibyśmy Pana bez zastanowienia. Niestety przedstawiciel handlowy to bardzo reprezentacyjna pozycja i obawiam się, że swoim nieustannym mruganiem odstraszy Pan potencjalnych klientów. Przykro mi...Nie możemy Pana zatrudnić.
- Zaraz, chwileczkę - wola kandydat - Jak wezmę dwie aspiryny to mi minie!
- Naprawdę? To wspaniale! Może mi to Pan zademonstrować?
Facet sięga do kieszeni marynarki i zaczyna wyciągać prezerwatywy we wszystkich możliwych rodzajach i kolorach: czerwone, zielone, pudrowane, ... a wreszcie znajduje aspirynę. .Otwiera pudełko, łyka dwie i... przestaje nerwowo mrugać
- No cóż, to super - odparł po chwili pracodawca - ale to bardzo poważna firma i nie pozwalamy sobie na kobieciarzy wśród pracowników.
- Kobieciarzy? Co Pan ma na myśli? Jestem człowiekiem szczęśliwie żonatym!
- To skąd te wszystkie kondomy?
- Ach to... Proszę spróbować kiedyś wejść do apteki i, nieustannie mrugając, poprosić o aspirynę...
Polityka Prywatności