
Pierwsza praca rzadko jest tą na całe życie. Lepsza oferta, powrót na studia albo przeprowadzka – powodów do odejścia jest wiele. Kodeks pracy przewiduje kilka sposobów zakończenia umowy, a każdy ma inne zasady i terminy. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zebrało je w jednym miejscu — na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, jak rozstać się z pracodawcą bez nerwów.
Według ministerstwa stosunek pracy może się zakończyć na kilka sposobów:
Rozwiązanie umowy za porozumieniem stron to zwykła umowa między pracownikiem a pracodawcą. Jej największą zaletą jest elastyczność: strony same ustalają datę rozstania i nie muszą trzymać się ustawowych okresów wypowiedzenia. Dlatego przy zmianie pracy często opłaca się najpierw zapytać o porozumienie.
Gdy porozumienia nie ma, zostaje wypowiedzenie. Długość okresu wypowiedzenia umowy na czas określony i nieokreślony zależy od tego, jak długo pracuje się u danego pracodawcy:
W okresie próbnym terminy są krótsze: 3 dni robocze przy okresie próbnym do dwóch tygodni, tydzień przy dłuższym i dwa tygodnie przy okresie próbnym trwającym trzy miesiące.
Najostrzejszą formą jest rozwiązanie umowy bez wypowiedzenia. Z winy pracownika pracodawca może po nie sięgnąć w przypadku ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków – umyślnego albo wynikającego z rażącego niedbalstwa – popełnienia przestępstwa, które uniemożliwia dalsze zatrudnienie, lub zawinionej utraty uprawnień potrzebnych do pracy. Ma na to miesiąc od chwili, gdy dowiedział się o takiej okoliczności. Takie rozwiązanie także wymaga formy pisemnej.
Ministerstwo wyjaśnia, że okres wypowiedzenia liczony w miesiącach kończy się ostatniego dnia miesiąca. Przykład: wypowiedzenie złożone 22 lipca przy okresie miesięcznym kończy się 31 sierpnia. Okres liczony w tygodniach kończy się w sobotę. Ta zasada ma znaczenie, gdy planuje się start w nowej pracy – warto policzyć datę, zanim poda się ją nowemu pracodawcy.
Wypowiedzenie wymaga formy pisemnej. Gdy wypowiada pracodawca, w piśmie powinna się znaleźć przyczyna wypowiedzenia oraz pouczenie o prawie odwołania się do sądu pracy. Przyczyna musi być konkretna, rzeczywista i istotna – ministerstwo podaje, że pojedyncze kilkuminutowe spóźnienie zwykle jej nie uzasadnia.
Niektórych powodów pracodawca w ogóle nie może podać. Należą do nich na przykład wniosek pracownika o zmianę umowy na czas nieokreślony, udział w szkoleniu czy pytanie pracodawcy o informacje, do których pracownik ma prawo.
Jeśli pracodawca wypowie umowę niezgodnie z przepisami, pracownik może się domagać uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, przywrócenia do pracy albo odszkodowania. Według ministerstwa odszkodowanie wynosi co najmniej tyle, ile wynagrodzenie za okres wypowiedzenia, i najwyżej tyle, ile wynagrodzenie za trzy miesiące.
Szczególną ochronę mają m.in. pracownice w ciąży i osoby na urlopie macierzyńskim, rodzicielskim lub ojcowskim, a także pracownicy w czasie urlopu wypoczynkowego czy usprawiedliwionej nieobecności.
Najłatwiej odejść z pracy za porozumieniem stron, bo termin ustala się wspólnie. Przy wypowiedzeniu liczy się staż: 2 tygodnie, miesiąc albo 3 miesiące, a w okresie próbnym – od 3 dni roboczych do 2 tygodni. Wypowiedzenie składa się na piśmie, a okresy miesięczne kończą się z końcem miesiąca. Wypowiedzenie niezgodne z przepisami można zaskarżyć do sądu pracy.
5 pytań · minuta
