
Rosnąca popularność marek własnych, zwiększająca się skłonność konsumentów do porównywania cen i analizowania składu produktów oraz przyspieszająca automatyzacja zmieniają branżę FMCG. Producenci dostosowują organizację produkcji, a wraz z nim zmieniają się potrzeby kadrowe. Największy deficyt dotyczy dziś automatyków, techników utrzymania ruchu, technologów i inżynierów jakości. To właśnie o tych specjalistów firmy konkurują najbardziej, a utrzymujący się niedobór pracowników przekłada się na presję płacową.
Konsumenci kupują ostrożniej, producenci uważniej liczą koszty
W ostatnich miesiącach polski rynek FMCG nadal rósł, jednak nie oznaczało to większej sprzedaży produktów. Konsumenci pozostają ostrożni, szukają promocji i coraz częściej wybierają produkty w korzystnej relacji ceny do jakości. Korzystają na tym marki własne sieci handlowych. W 2025 roku Polacy wydali na nie 67 mld zł, o 6,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Ich udział w wartości całego koszyka FMCG wzrósł do 23,5 proc.
Marki własne przestały być postrzegane wyłącznie jako najtańsza alternatywa. Coraz częściej konkurują jakością, składem i nowymi wariantami produktów. W segmencie spożywczym utrzymuje się zainteresowanie produktami gotowymi do spożycia lub szybkiego przygotowania oraz kategoriami kojarzonymi ze zdrowym stylem życia, m.in. produktami o obniżonej zawartości cukru, żywnością funkcjonalną i napojami bezalkoholowymi. Jednocześnie słabiej rozwija się segment premium.
Zmieniające się preferencje konsumentów wpływają na sposób organizacji produkcji. Firmy rozwijają linie dla marek własnych, częściej wprowadzają krótsze serie, optymalizują receptury i jednocześnie starają się utrzymać konkurencyjne ceny mimo rosnących kosztów energii, surowców, pracy i transportu.
– Zmiany zachodzące na rynku FMCG coraz mocniej wpływają na sposób organizacji produkcji. Producenci częściej realizują krótsze serie, rozwijają produkcję marek własnych i szybciej dostosowują ofertę do zmieniających się preferencji konsumentów. To oznacza większe wymagania wobec zakładów produkcyjnych, które muszą łączyć wysoką efektywność z elastycznością, utrzymując jednocześnie koszty pod kontrolą – mówi Danuta Protasewicz, Regional Manager w Grafton Recruitment.
Presja na ograniczanie kosztów przyspiesza inwestycje w automatyzację i cyfryzację produkcji oraz rozwiązania zmniejszające zużycie energii i ilość odpadów. Równie ważna staje się możliwość szybkiego dostosowania linii do nowych produktów, opakowań i wielkości zamówień.
Silna konkurencja o pracownika
Automatyzacja i cyfryzacja zmieniają nie tylko sposób organizacji produkcji, ale również zapotrzebowanie na pracowników. Firmy coraz częściej poszukują osób, które potrafią zapewnić ciągłość pracy zakładu, usprawniać procesy produkcyjne i wykorzystywać nowoczesne technologie, wynika z „Raportu wynagrodzeń w sektorze przemysłowym” Grafton Recruitment. Dlatego największym zainteresowaniem pracodawców cieszą się dziś automatycy, technicy utrzymania ruchu, technolodzy, inżynierowie jakości oraz specjaliści zajmujący się analizą danych produkcyjnych.
Coraz większego znaczenia nabierają również specjaliści z obszaru ESG, ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju. Wymogi regulacyjne oraz cele środowiskowe sprawiają, że kompetencje w tych obszarach stają się ważnym elementem rozwoju przedsiębiorstw.
– Największym wyzwaniem dla branży FMCG pozostaje dziś niedobór wykwalifikowanych pracowników. Najtrudniej pozyskać automatyków, techników utrzymania ruchu, technologów i inżynierów jakości. To grupy zawodowe, w których bezrobocie jest praktycznie marginalne, dlatego konkurencja o najlepszych specjalistów pozostaje bardzo silna – podkreśla Maria Górczyńska, Manager w Grafton Recruitment.
Silna presja płacowa
Najsilniejsza presja płacowa utrzymuje się na stanowiskach produkcyjnych. Pracownicy oczekują wynagrodzeń wyraźnie wyższych od płacy minimalnej, a jedną z głównych przyczyn rotacji pozostają atrakcyjniejsze oferty finansowe.
Wzrost wynagrodzeń widoczny jest również na stanowiskach specjalistycznych. Rosną płace automatyków, techników utrzymania ruchu, technologów i inżynierów jakości, ale także specjalistów związanych z ESG, ochroną środowiska i zrównoważonym rozwojem. Na stanowiskach menedżerskich podwyżki dotyczą przede wszystkim osób, które potrafią skutecznie zarządzać produkcją, usprawniać procesy i prowadzić cyfryzację zakładów.
– Presja płacowa jest silna, jednak większość przedsiębiorstw planuje utrzymanie obecnego poziomu wynagrodzeń. Jeśli pojawiają się podwyżki, najczęściej wynikają one ze wzrostu płacy minimalnej, a nie z szerokich programów podwyżkowych. Utrzymujący się niedobór wykwalifikowanych pracowników może jednak sprawić, że część firm będzie musiała zweryfikować swoje plany – wyjaśnia Maria Górczyńska.
Wynagrodzenia w FMCG: Mazowsze często najwyżej, ale nie we wszystkich rolach
Wynagrodzenia w produkcji FMCG różnią się wyraźnie między regionami, szczególnie na stanowiskach managerskich, technicznych i związanych z optymalizacją procesów. Najwyższe widełki dla dyrektorów zakładów oferuje woj. mazowieckie, gdzie wynoszą one 28-40 tys. zł brutto miesięcznie. W woj. dolnośląskim, małopolskim, pomorskim i śląskim górny pułap sięga 35 tys. zł, w wielkopolskim 32 tys. zł, a najniższe maksymalne stawki w tej grupie widać w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim – do 30 tys. zł. Kierownicy produkcji również najwięcej mogą zarobić na Mazowszu – 19-24 tys. zł. W woj. małopolskim, śląskim i łódzkim górny pułap to 22 tys. zł, natomiast najniższy zakres wynagrodzeń dotyczy woj. kujawsko-pomorskiego: 12-17 tys. zł.
W obszarze utrzymania ruchu i automatyzacji, czyli tam, gdzie firmy wskazują dziś jedne z największych deficytów kadrowych, stawki są zróżnicowane, ale wyraźnie wyższe w regionach o silnym zapleczu przemysłowym.
Kierownicy utrzymania ruchu zarabiają od 12 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim, pomorskim i zachodniopomorskim do 20 tys. zł w woj. śląskim.
Technicy utrzymania ruchu mogą liczyć od 7 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i małopolskim do 11 tys. zł w woj. mazowieckim.
W przypadku inżynierów automatyków najwyższe widełki również są na Mazowszu: 11-14 tys. zł. Nieco niższe górne pułapy widać w woj. dolnośląskim i pomorskim, gdzie sięgają 13,5 tys. zł, oraz w woj. śląskim i wielkopolskim – 13 tys. zł.
Automatycy zarabiają od 7 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim do 13,5 tys. zł w woj. mazowieckim.
W jakości, technologii i usprawnianiu procesów najwyższe stawki dotyczą ról managerskich oraz stanowisk bezpośrednio wpływających na efektywność produkcji.
Kierownicy jakości zarabiają od 13 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i łódzkim do 23 tys. zł w woj. dolnośląskim, małopolskim, mazowieckim, pomorskim i śląskim.
Inżynierowie jakości mogą liczyć na 8-14 tys. zł, przy czym najwyższy górny pułap pojawia się w woj. mazowieckim i pomorskim.
Inżynierowie procesu zarabiają od 8 tys. zł w kilku regionach do 15 tys. zł w woj. śląskim.
W rolach związanych z Lean Manufacturing i ciągłym doskonaleniem najwyższe widełki dla kierowników i managerów oferuje woj. mazowieckie: 18-23 tys. zł.
Dla specjalistów ds. Lean Manufacturing zakres wynosi od 7,5 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim do 14 tys. zł na Mazowszu.
W technologii i laboratoriach stawki są niższe niż na najwyższych stanowiskach produkcyjnych, ale nadal dobrze pokazują presję na kompetencje specjalistyczne:
Kierownicy laboratoriów zarabiają od 10 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim, zachodniopomorskim i łódzkim do 18 tys. zł w woj. małopolskim, mazowieckim i śląskim.
Główni technolodzy mogą liczyć od 9 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim do 19 tys. zł w woj. małopolskim; w woj. śląskim górny pułap wynosi 18 tys. zł, a na Mazowszu 17 tys. zł.
Technolodzy zarabiają od 7 tys. zł w woj. łódzkim do 13 tys. zł w woj. dolnośląskim i wielkopolskim.
Regionalne różnice widać także w logistyce, magazynach i zakupach, które w FMCG mają duże znaczenie ze względu na krótsze serie produkcyjne, presję kosztową i konieczność sprawnej obsługi zamówień.
Kierownicy logistyki najwięcej mogą zarobić w woj. mazowieckim: 15-24 tys. zł. W woj. małopolskim i śląskim dolna granica jest nawet wyższa i wynosi 16 tys. zł, ale górny pułap kończy się na 21 tys. zł.
Specjaliści ds. logistyki zarabiają od 7 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim do 13 tys. zł na Mazowszu.
Kierownicy magazynów mogą liczyć od 9,5 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim do 18 tys. zł w woj. dolnośląskim i mazowieckim.
Operatorzy wózków widłowych od 5,5 tys. zł w kilku regionach do 8,5 tys. zł w woj. mazowieckim.
W zakupach najwyższe stawki również najczęściej pojawiają się na Mazowszu. Kierownicy działów zakupów zarabiają 19-25 tys. zł, podczas gdy w woj. śląskim górny pułap wynosi 23 tys. zł, a w woj. dolnośląskim, małopolskim, pomorskim i wielkopolskim 21 tys. zł.
Menedżerowie kategorii zakupowych osiągają najwyższe wynagrodzenia w woj. mazowieckim: 21-28 tys. zł.
Dla kupców strategicznych najwyższy górny pułap, 20 tys. zł, pojawia się w woj. mazowieckim i śląskim, a dla kupców – 15 tys. zł w tych samych regionach.
Planiści produkcji mogą liczyć od 7,5 tys. zł w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim do 13 tys. zł w woj. mazowieckim.
Najwyższe stawki w FMCG dotyczą ról, które mają bezpośredni wpływ na pracę zakładu: ciągłość produkcji, ograniczanie strat, jakość, sprawność procesów i szybkie dostosowanie linii do zmieniających się zamówień. W FMCG szczególnie cenione są dziś osoby, które łączą doświadczenie operacyjne z kompetencjami technicznymi, analizą danych i umiejętnością wdrażania usprawnień.
Stawka przyciąga, warunki zatrzymują – oczekiwania pracowników
W FMCG o atrakcyjności oferty pracy decyduje dziś cały pakiet warunków zatrudnienia. Oprócz wynagrodzenia kandydaci zwracają uwagę na także na stabilny grafik, benefity pozapłacowe, wsparcie w dojazdach do pracy, kulturę organizacyjną i możliwości rozwoju. Porównują więc nie tylko poziom płac, ale też sposób zarządzania zespołem, dostęp do szkoleń i możliwość pracy przy nowoczesnych rozwiązaniach. W zakładach produkcyjnych, w których utrzymanie ciągłości pracy i ograniczanie rotacji mają bezpośredni wpływ na realizację zamówień, te elementy stają się częścią konkurencji o pracownika.
Link do raportu: https://pl.grafton.com/pl/raport-wynagrodzen-w-sektorze-przemyslowym-2026?utm_source=pr&utm_medium=artykul&utm_campaign=raportmanu
O raporcie: „Raport wynagrodzeń w sektorze przemysłowym 2026” to już 10. edycja cyklicznego opracowania przygotowanego przez ekspertów Grafton Recruitment. Zawiera zestawienia wynagrodzeń pracowników wszystkich szczebli (fizycznych, specjalistów, aż po kadrę menedżerską) w różnych gałęziach przemysłu, takich jak farmacja i chemia, motoryzacja i produkcja urządzeń, FMCG, badania i rozwój, centra inżynieryjne i dystrybucyjne, budownictwo oraz branża zbrojeniowa. Badanie wynagrodzeń zostało przeprowadzone od marca do kwietnia 2026 roku na próbie 9345 kandydatów pracujących w sektorze przemysłowym oraz 178 firm. Publikacja została wzbogacona o komentarze ekspertów, które pokazują aktualne wyzwania i perspektywy rozwoju sektora.
***
Grafton Recruitment to międzynarodowa agencja doradztwa personalnego. Wspiera firmy i kandydatów w rekrutacjach na stanowiska specjalistyczne i kierownicze średniego szczebla w obszarze pracy stałej i tymczasowej, outsourcingu, IT contractingu i RPO. Wachlarz usług dopełnia doradztwo inwestycyjne, opracowywanie analiz i cyklicznych raportów rynkowych. Grafton Recruitment jest też wyłącznym dostawcą narzędzi Thomas International w Polsce. Marka została założona w 1982 r. w Irlandii, na polskim rynku jest obecna od 30 lat. Od 2018 r. jest częścią Gi Group Holding, międzynarodowej agencji pracy należącej do czołówki światowych liderów branży rozwiązań rekrutacyjnych i działającej w 37 krajach w Europie, Azji i Amerykach. Więcej: pl.grafton.com.