Połączyć studia, pracę i pasję

Jak połączyć pracę i studia
Jak połączyć pracę i studia

Wielu studentów podczas nauki marzy, aby uniezależnić się od rodziców. Dlatego żacy coraz częściej decydują się na podjęcie pracy w czasie studiów. To doskonała okazja do zdobycia środków na drobne przyjemności, a także rozpoczęcia przygody z obowiązkami zawodowymi.

Zapewne wielu przyszłych żaków, a także obecnych studentów, zastanawia się czy możliwe jest połączenie nauki z pracą. Część z nich postanawia swoją przygodę zawodową rozpocząć już na studiach, aby zdobyć odpowiednie kwalifikacje. Jest też spora grupa osób, która podejmuje nowych wyzwań wyłącznie w czasie wakacji. Studenci korzystają wówczas z bezpłatnych praktyk i staży, aby w swoim CV wpisać pierwsze osiągnięcia, które często okazują się cenniejsze niż jakiekolwiek wynagrodzenie. Obecny rynek pracy jest bezlitosny. Aby po studiach dostać "wymarzony etat", coraz częściej trzeba legitymować się przynajmniej rocznym doświadczeniem w określonej branży.

Elastyczny czas pracy, miejsce, do którego przychodzi się z przyjemnością, odpowiednie wynagrodzenie… brzmi to zbyt idealnie, aby mogło być prawdziwe. Wielu pracodawców tworzy oferty dla młodych osób tak, aby z łatwością mogły połączyć studia z pracą. Na współpracę z młodzieżą otwarte są przede wszystkim sieci gastronomiczne. Do takich należy np. SUBWAY®.

"Młodzi" podkreślają, że najbardziej cenią możliwość dopasowania grafiku pracy do planu zajęć na uczelni. Większość studiuje (dziennie lub zaocznie), dlatego czas jest dla nich na wagę złota, szczególnie w okresie egzaminów. Wśród pracowników są również osoby, które po "magisterce" planują pójść na studia doktoranckie. - Praca w Subway umożliwia mi dodatkową aktywność, na co trudno sobie pozwolić u innych pracodawców - podkreśla Daria Frydrych, managerka restauracji Subway w Poznaniu. Dzięki indywidualnie dopasowanemu grafikowi właśnie ukończyła drugi studiów - pedagogikę, którą zamierza kontynuować, gdyż dzieci i sport to jej największe pasje.

Wniosek nasuwa się jeden - warto znaleźć takiego pracodawcę, który jest "elastyczny". Umożliwi kontynuowanie nauki i zapewni warunki do dalszego rozwoju. Jak się bowiem okazuje często doświadczenie zawodowe i zdobyte kwalifikacje okazują się bardzo cenne.


opublikowano: 2015-10-05
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?
Polityka Prywatności