Zarobki korepetytorów - ile można zarobić na dawaniu „korków”?

Średnie miesięczne zarobki polskiego korepetytora, który za lekcję bierze przeciętnie 32 zł, wynoszą 567 zł. Takie wnioski płyną z badania serwisu e-korepetycje.net przeprowadzonego w drugiej połowie sierpnia br.

– Podczas studiów udawało mi się zarobić nawet do 400 zł miesięcznie. W najlepszym okresie uczyłam dwójkę uczniów podstawówki i dwie osoby po trzydziestce, po 1 lub 2 godziny tygodniowo – mówi Marta, absolwentka UWM. – Młodsi (8 i 11 lat) potrzebowali nadrobić zaległości w szkole, podczas gdy starszym osobom zależało na podniesieniu kwalifikacji zawodowych – dodaje.

Z ankiety wynika, że bardziej przedsiębiorczymi korepetytorami są mężczyźni, którzy potrafią w ciągu miesiąca zarobić 694 zł, podczas gdy kobiety – o 176 zł mniej. W większości przypadków, bo dla prawie 77% ankietowanych, korepetycje są więc działalnością dodatkową, a nie głównym źródłem utrzymania. Mimo to na prowadzenie prywatnych lekcji wg danych z e-korepetycje.net, tylko w ostatnim roku zdecydowało się ponad 32 tys. osób.

Najlepsi wypracowali drugą pensję

Nie brakuje jednak takich, którzy z udzielania prywatnych lekcji potrafią wypracować ponad 1 tys. zł. To korepetytorzy z przynajmniej 10-letnim doświadczeniem (średni miesięczny dochód z udzielania korepetycji: 1188 zł), osoby na co dzień zatrudnione w szkołach prywatnych (1129 zł) oraz nauczyciele akademiccy (1048 zł).

Rekordziści potrafili zarobić na nieformalnym dokształcaniu innych średnio 2,5 tys. zł miesięcznie, a w najlepszych miesiącach prawie o połowę więcej (3-4 tys. zł). Tak obrotnymi korepetytorami okazali się wykładowcy akademiccy oraz nauczyciele w szkołach prywatnych. Granicę 2 tys. zł średnich zarobków z udzielania korepetycji przekroczyli także najbardziej doświadczeni korepetytorzy z ponad 10-letnim stażem.

[rys. 1. Przedziały średnich zarobków korepetytorów – procentowy udział]


Najdrożej w metropoliach, najtaniej – na wsi

Jak kształtują się ceny? Przeciętny korepetytor inkasuje 32 zł za godzinną sesję. Najwyższe stawki obowiązują w metropoliach, tj. miastach powyżej 0,5 mln mieszkańców. Tam za 60 minut korepetycji nauczyciele biorą 36 zł. Najmniej żądają osoby udzielające prywatnych lekcji na wsiach i w średniej wielkości (50-200 tys. mieszkańców) miastach – po 29 zł.

Z absolutnie największym wydatkiem muszą liczyć się ci, którzy chcą nadrobić braki pod okiem najbardziej doświadczonego korepetytora z nawet ponad 10-letnim doświadczeniem lub wykładowcy akademickiego, ten drugi za lekcję życzy sobie nawet 44 zł. Najniższą stawkę spośród prywatnych nauczycieli pobierają najmłodsi korepetytorzy (21 zł), którzy sami się jeszcze uczą w szkole ponadgimnazjalnej. U studentów stawka za 1 godzinę zegarową wynosi już średnio 28 zł.

Badanie zostało przeprowadzone w drugiej połowie sierpnia br. na 4368 spośród 103 tys. użytkowników zarejestrowanych w serwisie e-korepetycje.net. Są to głównie osoby młode w wieku 18-24 lat, które same jeszcze się uczą (studiują), a ich staż w udzielaniu korepetycji waha się od roku do trzech lat.

[rys. 2. Średnie zarobki korepetytorów – tabela]


E-korepetycje.net to jeden z największych serwisów z ogłoszeniami korepetytorów, uczniów oraz ofertami pracy dla nauczycieli, istniejący od 2006 r. Więcej informacji na stronie http://www.e-korepetycje.net/






opublikowano: 2012-09-12
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Firma zatrudnia nowego dyrektora finansowego, wybrano kilku kandydatów: matematyka, filozofa, ekonomistę i prawnika. Pierwszy na rozmowę kwalifikacyjną do prezesa wchodzi ekonomista:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta prezes.
- No, jeżeli spojrzymy na to pod kątem matematyki to 4, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę zasadę zysków korporacyjnych... itp. itd.
- Dziękuję, skontaktujemy się z panem.
Następnie wchodzi filozof:
- Mam tylko jedno pytanie. Ile jest dwa plus dwa? - pyta znowu prezes.
- Hmmmm, to trzeba by się zastanowić nad symboliką liczby dwa... można by zacząć od kultury antycznej albo nawet hinduizmu... trzeba by też pomyśleć o aspektach znaczenia połączenia obu dwójek... itd. itd.
Kolejny wchodzi matematyk i słyszy to samo pytanie.
- Cztery - odpowiada bez zastanowienia.
Ostatni wchodzi prawnik i na zadane pytanie powoli wstaje, podchodzi do okna, zaciąga żaluzje, zamyka drzwi na klucz. wraca na swoje miejsce, siada, spogląda prezesowi prosto w oczy i pyta:
- A ile ma być?
Polityka Prywatności