Polak w finale europejskiego konkusu "Europejskie nadzieje innowacji"

28 młodych francuskich i europejskich przedsiębiorców spotka się w finale siódmej edycji « Europejskich nadzieji innowacji”, Innovact 2009

Nowa edycja konkursu « Europejskie nadzieje innowacji”, która ruszyła we wrześniu 2008, wyselekcjonawała ostatecznie 28 projektów do wielkiego finału, który odbędzie się 24 marca, w ramach Targów Innowacji we francuskim mieście Reims (24/25 marzec). Weźmie w nim udział 16 projektów francuskich i 12 projektów europejskich z Belgii, Grecji, Włoch, Łotwy, Norwegii, Rumunii, Rosji i Szwajcarii oraz z Polski.  W preselekcji znalazło się ponad sto kandydatur.

Nasz kraj będzie reprezentowany przez Tomasza Florczaka, który przedstawi projekt „AdProfes”. Ta młoda firma zajmuje się wdrażaniem interaktywnych prezenterów dla przedsiębiorstw chcących w niekonwencjonalny sposób zbudować profesjonalny wizerunek i wypromować swoją ofertę w Internecie. Wirtualni prezenterzy oprowadzają po stronie internetowej i przedstawiają produkty oraz dostępne usługi.

Finał konkursu będzie miał miejsce podczas 13-tych Targów Innowacji, Innovact. Jest to forum młodych przedsiębiorców organizowane corocznie i wspomagane finansowo przez Izbę handlową z Reims.

Koszt pobytu oraz zakwaterowania dla finalistów konkursu zostanie pokryty przez organizatorów. Udział z Targach Inovact pozwoli „młodym kreatorom”  poznać 4 000 uczestników z różnych sektorów, z 20 krajów oraz 220 inowacyjnych firm europejskich.

Jury, pod przewodnictwem Luuki BORGA Sekretarza Generalnego programu Eureka oraz zarządzającego szefa programów europejskich Eurostars. będzie oceniać odwagę, kreatywność, profesjonalność i możliwość rozwoju każdego z projektów. Dotacja finansowa za pierwsze miejsce wynosi 3 000 euro, za drugie i trzecie 1 500.

Od siedmiu lat, pod patronatem Komisji Europejskiej, konkurs « Europejskie nadzieje innowacji » nagradza najlepsze i najbardziej nowatorskie projekty przedsiębiorcze studentów i doktorantów z całej Europy.


ostatnia aktualizacja: 2009-02-16
Komentarze
Trochę humoru przed pracą:)
Do kliniki dentystycznej przychodzi Niemiec, wchodzi do gabinetu jednego ze stomatologów i pyta:
- Ile kosztuje wyrwanie zęba bez znieczulenia?
- 30 euro.
- A ile ze znieczuleniem?
- 50 euro.
- Poproszę w takim razie ze znieczuleniem.
Dentysta aplikuje Niemcowi znieczulenie i prosi, by ten poczekał przed gabinetem 10 minut, aż znieczulenie zacznie działać. Ponieważ mija pół godziny, a pacjent się nie pojawia, wyrwiząb wychodzi zdziwiony przed gabinet i spotyka tam swojego kolegę, dentystę z gabinetu obok, który mu opowiada:
- Wyobraź sobie, miałem przed chwilą pacjenta. Ależ to był twardziel! Uparł się, że chce rwać zęba bez znieczulenia, a kiedy mu go rwałem, nawet się nie skrzywił!
Polityka Prywatności